Tu jesteś: Strona główna -> Kościół - Parafia - Wspólnota - Człowiek

"Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję
Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą." (Mt 16, 18)

"A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata."
(Mt 28, 20b)

"Chrystus jest światłem narodów; obecny Święty Sobór, zgromadzony w Duchu Świętym, gorąco pragnie oświecić wszystkich ludzi Jego jasnością promieniującą na obliczu Kościoła, głosząc Ewangelię wszelkiemu stworzeniu". Tymi słowami rozpoczyna się Konstytucja dogmatyczna o Kościele Soboru Watykańskiego II. Sobór wskazuje w ten sposób, że artykuł wiary o Kościele całkowicie zależy od artykułów dotyczących Jezusa Chrystusa. Kościół nie ma innego światła niż światło Chrystusa. Według obrazu drogiego Ojcom Kościoła jest on podobny do księżyca, którego całe światło jest odbiciem światła słońca. (KKK 748)

"Kościół to jest sukcesja nieprzerwana świętych: ludzi, czynów i zasad, która łączy w jedną całość mnóstwo ludzi, którzy żyli na świecie od dawna i żyją, niektórzy są w niebie i w czyśćcu, inni na ziemi, a wszyscy są złączeni w jednym duchu, wspomagają się wzajemnie i ze sobą komunikują. To jest Kościół katolicki, święte ciało, choć w nim dużo członków chorych albo umarłych" (św. Albert)

link Katechizm Kościoła Katolickiego (artykuł 9)

link Konstytucja dogmatyczna o Kościele "LUMEN GENTIUM"

link "My, czyli Kościół" (Bartosz Rajewski)

link "Księżyc w pełni" (Piotr Alabrudziński)

link "Pytania o Kościół" (kard. Joseph Ratzinger)

link "Człowiek drogą Kościoła" (ks. Dariusz Madejczyk)

link "Kościół może oczarować" (Andrzej Macura)

link "Najdoskonalsza Wspólnota" (kl. Adam Langhammer SP)

link "Naczynia połączone" (Piotr Alabrudziński)

link "Nawrócenie" (ks. Józef Pierzchalski SAC)

link "Nieskore są wasze serca do wierzenia" (ks. Józef Pierzchalski SAC)

link "Człowieczeństwo i Kościół" (Eliza Litak)

link "Odnaleźć w sobie źródło życia" (O. Waldemar Korba OFMCap)

link "Uwierz w Ducha" (ks. Tomasz Jaklewicz)

link "Duch Święty w życiu Jezusa" (Magdalena Dudała)

link "Odnaleźć podobieństwo" (wywiad z bratem Luciano Manicardi)

"Kościołem świętym my jesteśmy. Nie mówię: my, którzy tu jesteśmy, którzy teraz mnie słuchacie. Kościołem jesteśmy my, wierni chrześcijanie, ilu nas tu jest, za łaską Bożą, w tej świątyni, w tym mieście, w tym regionie, w tym kraju, za morzem i na całym świecie, albowiem "od wschodu słońca aż do zachodu jest wychwalane imię Pańskie" (Ps 112, 3). Takim jest Kościół katolicki, prawdziwa nasza matka, prawdziwa małżonka Boskiego Oblubieńca. Szanujemy ją, bo jej mężem tak wielki Pan. I co jeszcze mam powiedzieć? Wielka i szczególna jest łaskawość Oblubieńca: znalazł wszetecznicę, uczynił ją dziewicą. Nie powinna się wypierać swojej przeszłości, aby nie zapomniała o miłosierdziu swojego Wyzwoliciela. Czyż nie była wszetecznicą, skoro cudzołożyła z bożkami i demonami? Wszyscy uprawialiśmy rozpustę duchową: nieliczni czynili ją ciałem, sercem wszyscy. I przyszedł Zbawiciel, i uczynił nas dziewicą. Kościół uczynił dziewicą. Jest dziewicą przez wiarę. Niewiele jest w Kościele dziewic co do ciała, przez wiarę wszyscy powinniśmy być dziewicami, i kobiety, i mężczyźni. W wierze bowiem wymagana jest czystość i nieskazitelność, i świętość. Czy chcecie wiedzieć, w jaki sposób Kościół jest dziewicą? Posłuchajcie Apostoła Pawła, który jest przyjacielem Oblubieńca i był gorliwy o sprawę Oblubieńca, nie swoją: "Poślubiłem was jednemu mężowi, aby was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę" (2 Kor 11, 2). Posłuchajmy dalej: "Obawiam się jednak, aby nie uwiódł was wąż tak jak Ewę" (w. 3)."
(św. Augustyn, 1 Sermo 123, 7)

"Kardynał Ratzinger zwraca uwagę na to, że słowa "Ojcze nasz" - to modlitwa w liczbie mnogiej; tylko w łączności z «my» dzieci Bożych możemy w ogóle przekraczać granicę tego świata i wznosić sie od Boga ("Jezus z Nazaretu"). I nawet gdy w samotności odmawiam Modlitwę Pańską, to i tak wołam w liczbie mnogiej - "Ojcze nasz"...
"Nasz", czyli mój i mojego bliźniego. I czasem trudno mi zaakceptować, że nie mam wyłączności na "mojego" Boga, że ten, do którego mówię "Ojcze", jest takim samym Bogiem i Ojcem dla mojego brata. Mówiąc "nasz" , niejako zapraszam moich bliźnich na duchowe spotkanie rodzinne z naszym wspólnym Ojcem. To "nasz" jest bardzo zobowiązujące. Każdorazowo wymaga ode mnie trudnego i bolesnego procesu wyjścia poza krąg własnego "ja", samego siebie i swoich spraw.
W słowie "nasz" nie ma miejsca na popularny, szczególnie wśród osób duchownych, "indywidualizm" duchowy, na bycie "duchowym singlem". Taka postawa uwidacznia się w moim (często bardzo radykalnym) dążeniu do świętości, samotnym zdobywaniu kolejnych stopni życia duchowego, w zostawianiu (nie bez satysfakcji) moich "słabszych", mniej umiejętnych duchowo współbraci za plecami. Założeniem, które kryje się za taką postawą, jest myśl, że każdy sam jest odpowiedzialny za swoje zbawienie.
Każde "Ojcze nasz" jest powiedzeniem "nie" swojemu egoizmowi i wypowiedzeniem "tak" dla relacji z bliźnim czy dla otaczających mnie ludzi. Jest wreszcie powiedzeniem "tak" dla żywego Kościoła, założonego przez Chrystusa."
(Adam Lizęga SP "Żywe Słowo" nr 2/2012)

"Dalej, zaprawdę, powiadam wam:
Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą,
to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie.
Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje,
tam jestem pośród nich."
(Mt 18, 19-20)

"Człowiek nie jest sam i sam też nie żyje. W sposób istotowy posiada odniesienie do innych. Jego życie zaczyna się dzięki miłości rodziców, następnie rozwija się i wzrasta w coraz to nowych kręgach ludzkich, za których dalszy rozwój i wzrost staje się z biegiem lat coraz bardziej odpowiedzialny. Zanurzony w nich, odkrywa, że w jakiejś mierze kryterium (dojrzałości) jego człowieczeństwa jest odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale również za drugiego człowieka - zwłaszcza za bardziej potrzebującego i bezbronnego. Dzięki temu tworzą się autentyczne ludzkie wspólnoty, w których człowiek, tworząc je i należąc do nich, jednocześnie sam siebie tworzy. Wspólnota w najrozmaitszych swych kształtach i wymiarach jest bowiem przestrzenią urzeczywistniania się każdej osoby ludzkiej."
(ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki)

"Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa."
(Jan Paweł II, Homilia wygłoszona w czasie Mszy Św. odprawionej na Placu Zwycięstwa w Warszawie, 2 czerwca 1979)

"Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli Jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w Niej żywego uczestnictwa.
I dlatego właśnie Chrystus-Odkupiciel, jak to już zostało powiedziane, "objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi". To jest ów - jeśli tak wolno się wyrazić - ludzki wymiar Tajemnicy Odkupienia. Człowiek odnajduje w nim swoją właściwą wielkość, godność i wartość swego człowieczeństwa. Człowiek zostaje w Tajemnicy Odkupienia na nowo potwierdzony, niejako wypowiedziany na nowo. Stworzony na nowo!"
(Jan Paweł II, encyklika Redemptor hominis 10., 1979 r.)

"Człowiek stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, jest równocześnie wezwany w Chrystusie do tego, aby w nim objawiło się to, co jest z Boga. Aby w każdym z nas objawił się w jakiejś mierze Bóg."
(Jan Paweł II, fragment przemówienia do młodzieży akademickiej zgromadzonej przed kościołem św. Anny w Warszawie, 3 czerwca 1979, )