„W trudnych razach uciekamy się do świętego Józefa z prośbą o nasze potrzeby i zawsze jesteśmy poratowani.”
(św. Brat Albert)
Św. Józef jest wzorem i patronem ludzi, którzy własną pracą zdobywają środki do życia. Pracę zawodową łączył z troską o Świętą Rodzinę, którą Bóg powierzył jego opiece.
W naszej parafii nabożeństwa majowe odprawiane są:
o godz. 17:30 w dni powszednie (po mszy świętej o 17:00)
o godz. 18:00 w niedziele i święta nakazane
„… nie dosyć szkicować rozmaite widoki, ale trzeba w każdym listku szukać wdzięku i piękna” (Adam Chmielowski)
„Bóg objawia się jednakowo w drobnej trawie i w wielości światów, tak i dusza człowieka, istota sztuki, objawia się zarówno w poemacie, jak i w dobrze przedstawionej przez aktora roli na scenie; piękna róża kwiaciarki, dobrze noszona suknia mogą mieć większe w sztuce znaczenie aniżeli niejeden obraz i rzeźba; gustowny klomb drzew w ogrodzie więcej wart często niż duże gmachy z kamienia. (…) trzeba tylko duszę swoją kształcić i podnosić (…) Wielki człowiek robi wielkie dzieło, mały człowiek i jego dzieła są drobne (…) Styl właśnie jest to szczerość, przyrodzony głos duszy, jej kształt, jej język…” (Adam Chmielowski)
Rozważania ks. Twardowskiego o Litanii Loretańskiej:
„Litania loretańska wciąż trwa. Modlą się nią pokolenia. Modlimy się my, modlili się nasi rodzice, dziadkowie i babcie, nasi pradziadkowie i prababcie. Co jest sekretem tej litanii? Chyba to, że jej słowa modlą się same, niezależnie od nas. Nieraz odmawiamy je i nie rozumiemy ich wcale. Kiedy indziej – odmawiamy i jesteśmy roztargnieni, przemęczeni, myślimy o czym innym. Śpiewamy ją i myślimy o pogodzie, albo kto przyjedzie, co się stanie, kto zachoruje. Tymczasem słowa te modlą się niezależnie od nas. Słowa tej litanii są jak rośliny samosiejki, które wysieją się, rosną, zielenią się i kwitną. Kiedyś odejdziemy z tego świata. Zapomną o nas, ale słowa litanii będą się modliły nawet bez nas.”
„Cała Litania loretańska pełna jest wzruszających wezwań ku czci Matki Bożej, lecz dopiero na czterdziestym pierwszym miejscu stanęło wezwanie „Królowo Aniołów”, a na pięćdziesiątym szóstym „Królowo Polski”. Królowa Polski – ostatnia w kolejce. Odmawiamy różaniec. Tyle jest w nim tajemnic, ale dopiero w ostatniej, piętnastej tajemnicy, mówimy o Matce Bożej – Królowej. Stale boimy się ostatniego miejsca w życiu. Uważamy, że jest to miejsce dla upokorzonych, dla przegranych, dla „nieudaczników”. Tymczasem tam właśnie można spotkać się z samą Królową. Nie bójmy się ostatniego miejsca w życiu, kiedy nas zepchną, odsuną. Tam jest Królowa ze światłem, z lampą, która płonie.”
„Śpiewana Litania loretańska jest chyba tryumfalną barokową litanią ku czci Matki Bożej. Przypomina barwną procesję rzucającą najdroższe kwiaty Pannie Wiernej, Matce Najczystszej, Królowej Wszystkich Świętych. O ilu urokach Jej śpiewamy: o czystości, sprawiedliwości, wierności, świętości. Cała litania potrząsa złotą koroną, berłem królewskim, rozpina baldachim, ukazuje bramę i wieżę z kości słoniowej. Czy jednak pośród tych wszystkich serdecznych i pięknych wezwań nie zabrakło jednego, najważniejszego, mówiącego o pokorze Matki Bożej? Pokora jest chyba największym, obok macierzyństwa, skarbem Matki Najświętszej. Można by mówić i śpiewać: Matko pokorna, Panno pokorna, Zwierciadło pokorne, Uzdrowienie chorych pokorne, Ucieczko grzeszników pokorna, Królowo pokorna. Największym duchowym skarbem Matki Bożej była mądrość przyjęcia tego wszystkiego, co Bóg Jej dał: życia, które nie tak sobie wyobrażała, poniewierki w Betlejem, ucieczki do Egiptu, bezdomnych czasów i chwil, krzyża w Wielki Piątek. „Ecce ancilla Domini”. Tylko w polskim tłumaczeniu dodano zaimek „ja”: „Oto ja, służebnica Pańska”. Pokorna Służebnica Pańska usuwa się, by było widać Pana Boga.”
„Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie…” – powiedział Jezus św. Faustynie.
Przez dziewięć dni od Wielkiego Piątku do soboty przed Niedzielą Miłosierdzia odmawia się Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencjach podanych przez Pana Jezusa i zapisanych w „Dzienniczku”. W naszej parafii – po ostatniej mszy wieczornej.
Podczas Wielkiego Tygodnia Kościół celebruje paschalne tajemnice zbawienia: dzieło odkupienia człowieka i uwielbienia Boga dokonane przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa Pana. On umierając przezwyciężył śmierć i zmartwychwstając przywrócił nam życie.
Wielki Tydzień rozpoczyna się Niedzielą Palmową Męki Pańskiej, rozciąga się na dni od poniedziałku do czwartku i osiąga swój szczyt w celebracjach Triduum Paschalnego. Natomiast Wigilia Paschalna, Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego i jej Oktawa są apogeum radości człowieka odkupionego, który uroczyście świętuje swoje odkupienie.
„W trudnych razach uciekamy się do świętego Józefa z prośbą o nasze potrzeby i zawsze jesteśmy poratowani.”
(św. Brat Albert)
„Przykład św. Józefa jest dla nas wszystkich wyraźną zachętą do wypełniania z wiernością, prostotą i pokorą zadania, które nam wyznaczyła Opatrzność.
Myślę tu przede wszystkim o matkach i ojcach rodziny; modlę się, aby zawsze potrafili doceniać piękno prostego i pracowitego życia, troskliwie dbali o swoje małżeństwo i z entuzjazmem wypełniali wielką i niełatwą misję wychowawczą.
Niech św. Józef wyjednuje kapłanom, którzy są ojcami dla wspólnot kościelnych, aby kochali Kościół czułą i ofiarną miłością.
Osobom konsekrowanym niech pomaga wiernie i z radością żyć według rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.
Niech otacza opieką pracowników na całym świecie, aby wykonując różne zawody, przyczyniali się do postępu całej ludzkości, i pomaga wszystkim chrześcijanom wiernie i z miłością wypełniać wolę Bożą, aby z ich pomocą urzeczywistniało się dzieło zbawienia.” (Benedykt XVI, Życie piękne w pokorze i ukryciu, 19.03.2006)
„Kiedy mówimy, że kobieta jest tą, która winna doznawać miłości, aby wzajemnie miłować, mamy na myśli nie tylko i nie przede wszystkim ten specyficzny układ oblubieńczy małżeństwa. Mamy na myśli zakres bardziej uniwersalny, wyznaczony przez sam fakt bycia kobietą w całości relacji międzyludzkich, które na różne sposoby określają współistnienie oraz współdziałanie osób, mężczyzn i kobiet. W tym szerokim i wielorako rozumianym kontekście kobieta jest szczególną wartością jako osoba ludzka, równocześnie zaś ta konkretna osoba ludzka, która jest kobietą, stanowi szczególną wartość osobową ze względu na swą kobiecość.” (Jan Paweł II, Mulieris Dignitatem 29).
„Podziękowanie Panu Bogu za Jego zamysł określający powołanie i posłannictwo kobiety w świecie, staje się także konkretnym i bezpośrednim podziękowaniem składanym kobietom, każdej kobiecie za to, co przedstawia sobą w życiu ludzkości. Dziękujemy ci, kobieto-matko, która w swym łonie nosisz istotę ludzką w radości i trudzie jedynego doświadczenia, które sprawia, że stajesz się Bożym uśmiechem dla przychodzącego na świat dziecka, przewodniczką dla jego pierwszych kroków, oparciem w okresie dorastania i punktem odniesienia na dalszej drodze życia. Dziękujemy ci, kobieto-małżonko, która nierozerwalnie łączysz swój los z losem męża, aby poprzez wzajemne obdarowywanie się służyć komunii i życiu. Dziękujemy ci, kobieto-córko i kobieto-siostro, która wnosisz w dom rodzinny, a następnie w całe życie społeczne bogactwo twej wrażliwości, intuicji, ofiarności i stałości. Dziękujemy ci, kobieto pracująca zawodowo, zaangażowana we wszystkich dziedzinach życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego, artystycznego, politycznego, za niezastąpiony wkład, jaki wnosisz w kształtowanie kultury zdolnej połączyć rozum i uczucie, w życie zawsze otwarte na zmysł „tajemnicy”, w budowanie bardziej ludzkich struktur ekonomicznych i politycznych. Dziękujemy ci, kobieto konsekrowana, która na wzór największej z kobiet, Matki Chrystusa — Słowa Wcielonego, otwierasz się ulegle i wiernie na miłość Bożą, pomagając Kościołowi i całej ludzkości dawać Bogu „oblubieńczą” odpowiedź, wyrażającą się w przedziwnej komunii, w jakiej Bóg pragnie pozostawać ze swoim stworzeniem. Dziękujemy ci, kobieto, za to, że jesteś kobietą! Zdolnością postrzegania cechującą twą kobiecość wzbogacasz właściwe zrozumienie świata i dajesz wkład w pełną prawdę o związkach między ludźmi.” (List Jana Pawła II do kobiet)
„Krzyż jest tajemnicą, wymaga wiary. Krzyż jest światłem, które oświeca umysł, szczęśliwy kto mu odda serce i dostanie łaskę miłowania.”
(św. Albert Chmielowski)
Środa Popielcowa (5.03.2025)
Środa Popielcowa rozpoczyna okres Wielkiego Postu. Msze święte z posypaniem głów popiołem o godz. 7:00, 9:00, 17:00, 18:00.
Panie Boże, Ty przebaczasz ludziom, którzy się upokarzają i starają się zadośćuczynić za grzechy, wysłuchaj łaskawie nasze prośby i udziel hojnie błogosławieństwa + swoim sługom i służebnicom, którzy będą posypani tym popiołem. + Niech wytrwają w czterdziestodniowej pokucie, aby mogli z oczyszczonymi duszami uczestniczyć w paschalnym misterium Twojego Syna. Który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Nawracajcie się i wierzcie Ewangelii (Mk 1,15)
Pamiętaj, że jesteś prochem i w proch się obrócisz (Por. Rdz 3,19)
W tym dniu obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły. Oznacza to, że: – osoby od 14 roku życia do końca życia zobowiązane są do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych; – osoby od 18 do 60 roku życia zobowiązane są do postu ilościowego – czyli tylko jeden posiłek w ciągu dnia ma być posiłkiem do syta. (źródło: Kodeks Prawa Kanonicznego 1249-1253)
W Wielkim Poście można uzyskać odpust zupełny pod zwykłymi warunkami:
za pobożne odprawienie Drogi krzyżowej,
za udział w nabożeństwie Gorzkich żali,
za udział w rekolekcjach trwających przynajmniej pełne 3 dni,
za pobożne łączenie się przez pośrednictwo radia czy telewizji z nabożeństwem drogi krzyżowej odprawianej przez Ojca Świętego,
w każdy piątek Wielkiego Postu: za odmówienie przed obrazem Jezusa ukrzyżowanego po przyjęciu Komunii świętej modlitwy „Oto ja, o dobry i najsłodszy Jezu…”
Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cię i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy. Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i z boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym, dobry Jezu, co już Dawid włożył w Twoje usta: „Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje” (Ps 22, 17).
Święty Walenty, opiekunie tych, którzy się kochają, Ty, który z narażeniem życia urzeczywistniłeś i głosiłeś ewangeliczne przesłanie pokoju, Ty, który – dzięki męczeństwu przyjętemu z miłości – zwyciężyłeś wszystkie siły obojętności, nienawiści i śmierci, wysłuchaj naszej modlitwy:
W obliczu rozdarć i podziałów na świecie daj nam zawsze kochać miłością pozbawioną egoizmu, abyśmy byli pośród ludzi wiernymi świadkami miłości Boga.
Niech ożywiają nas miłość i zaufanie, które pozwolą przezwyciężać życiowe przeszkody.
Prosimy Cię, wstawiaj się za nami do Boga, który jest źródłem wszelkiej miłości i wszelkiego piękna i który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Msza Święta z udzieleniem sakramentu namaszczenia chorych o godz. 17.00.
Tegoroczne hasło: „Nadzieja zawieść nie może” (Rz 5, 5) i umacnia nas w ucisku
Światowy Dzień Chorego ustanowił Jan Paweł II w liście do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia kard. Fiorenzo Angeliniego z 13 maja 1992 r. Papież wyznaczył też od razu na obchody tego Dnia 11 lutego, gdy Kościół powszechny wspomina pierwsze objawienie Maryi w Lourdes. Ogólnoświatowe obchody tego Dnia odbywają się co roku w którymś z sanktuarium maryjnych na świecie.